To był kulig!

14 grudnia uczniowie z naszej szkoły brali udział w kuligu zorganizowanym przez myśliwych z Koła Łowieckiego „Antylopa” w Chechle.

O godzinie 10.00 ciepło ubrani odjechaliśmy spod szkoły w Rodakach specjalnie przygotowaną przez myśliwych przyczepą zamocowaną do traktora. Po opuszczeniu Rodak, wjechaliśmy na leśne drogi. Tu rozpoczęła się emocjonująca zabawa. Jazda przybrała fascynujący przebieg po tym, jak gałęzie rozerwały chroniącą nas folię. Żywiołowym reakcjom, piskom i śmiechom nie było końca. Musieliśmy na sygnał schylać się, żeby nie zostać uderzonym przez gałązki drzew.

 

Pierwszym punktem postojowym był paśnik w lesie. Myśliwi wyjaśnili nam, że jest to specjalny paśnik z magazynem, w którym przechowywana jest lucerna. Mogliśmy sami umieścić w nim roślinę, położyliśmy też marchewki. W okolicach paśnika rozrzuciliśmy żołędzie i kasztany dla dzików, które wytrwale zbieraliśmy przez całą jesień. Obejrzeliśmy też lizawki – czyli specjalne konstrukcje, w których umieszcza się sól dla zwierząt. Mieliśmy okazję zobaczyć tropy saren i lisa, który szedł za nimi oraz tropy i ślady dzików. Rozpoznawaliśmy również, w którą stronę szły dziki. Szczególnie dużo o zwyczajach dzikiej zwierzyny opowiadał nam Łowczy Waldemar Szczygieł. Była to niezapomniana lekcja przyrody w terenie.

Nie był to jeszcze koniec atrakcji, kawałek dalej czekało specjalnie przygotowane dla nas ognisko. Wszyscy chętnie upiekliśmy na nim kiełbaski i popiliśmy je przepysznym żurkiem. Po tak intensywnej wyprawie apetyt dopisywał wszystkim. Najedzeni i rozgrzani z radością przywitaliśmy pana Bogdana Wojdyłę, który przyjechał do nas koniem i pięknie malowanymi saniami. Mieliśmy okazję przejechać się nimi. Było naprawdę super! Na zakończenie myśliwi jeszcze raz bardzo nas zaskoczyli, każdy uczestnik kuligu otrzymał dodatkowo pyszną czekoladę!

Niestety bardzo szybko nadszedł czas wracać do szkoły. W drodze powrotnej próbowaliśmy namówić kierowcę traktora, aby jechał powoli, bo bardzo nie chcieliśmy jeszcze wracać.

W wycieczce brała udział pani dyrektor Renata Niepsuj oraz ksiądz proboszcz Jarosław Kwiecień. Opiekunami były panie Anna Konieczniak i Joanna Bokalska-Rajba.

Nie wiemy, jak wyrazić wdzięczność panom Myśliwym z Koła Łowieckiego Antylopa w Chechle. Dziękujemy za poświęcony nam czas, ufundowanie żurku, kiełbasek i czekolady, miłą atmosferę i niezapomnianą lekcję przyrody. Dziękujemy Łowczemu panu Waldemarowi Szczygłowi, panu Szczepanowi Plutce, Jauszowi Wójcikowi, Bogdanowi Wojdyle, Damianowi Bieniasowi.

 
 
 
 

Skomentuj