Zielona Szkoła w Chłapowie

Dwunastu uczniów z naszej szkoły pod opieką pani od przyrody – Joanny Bokalskaiej – Rajby, w dniach 28 maja do 7 czerwca 2012 przebywało na „zielonej szkole” w Chłapowie, koło Władysławowa. Mieszkaliśmy w ośrodku kolonijnym „Jar”. Celem naszego wyjazdu była nauka na łonie natury, połączona z zabawą. W trakcie naszego wyjazdu odbyły się dwie wycieczki – na Hel, gdzie zobaczyliśmy fokarium i dowiedzieliśmy się wielu ciekawych informacji o fokach oraz zobaczyliśmy muzeum Morskie. Druga wycieczka do Gdyni i Sopotu – pozwoliła zobaczyć nam akwarium Gdyńskie, okręt ORP Błyskawica, molo w Sopocie. Płynęliśmy również statkiem i mieliśmy okazje zobaczyć okręty wojenne NATO, które przypłynęły na manewry wojskowe.

 

Sami dużo spacerowaliśmy i tak z Chłapowa wybraliśmy się na nogach do portu rybackiego we Władysławowie, oraz na basen do Cetniewa, innym razem na Rozewie. Odwiedziliśmy tez pobliski rezerwat przyrody „Dolina Chłapowska”. Pani od przyrody przekazywała nam wiele ciekawych informacji na temat morza Bałtyckiego, wybrzeża klifowego, które występuje w Chłapowie, roślin i zwierząt występujących w morzu, na plaży i w okolicach, była to ciekawa lekcja przyrody. Rytuałem stały się tez zebrania u naszej pani w pokoju, przy złej pogodzie to tam odbywały się lekcje przyrody. Z okazji dnia dziecka pani poczęstowała nas cukierkami i gumami. W czasie pobytu w ośrodku trzy razy korzystaliśmy z basenu ośrodkowego, mieliśmy trzy dyskoteki oraz ognisko z pieczeniem kiełbasek. Bardzo podobały nam się też zabawy integracyjne z uczniami ze szkoły podstawowej w Jaroszowcu.

Największe emocje czekały jednak na koniec – kiedy to osoby pierwszy raz będące na „zielonej szkole” przeszły chrzest morski. Niektórzy na długo zapamiętają spacer po parzących pokrzywach, czołganie się po piasku i pocałunek Neptuna w kolano. Wróciliśmy w wyśmienitych humorach, niestety jedyna rzecz, na którą możemy narzekać to pogoda. Podczas naszego pobytu nad morzem było zimno, wiał bardzo zimny wiatr od morza, często były chmury a czasem przelotne deszcze. Niestety nic się nie opaliliśmy, a jedynie wdychaliśmy zdrowe powietrze z jodem.

 
 

0 Komentarzy

Możesz być pierwszym, który doda komentarz.

 
 

Skomentuj